.

.

poniedziałek, 7 marca 2016

Grypobranie z paracetem jako daniem głównym.

Sponiewierała mnie grypa, tak jak nie przymierzając jakiegoś menelka spod sklepu najtańszy bełcik. Chociaż nie... menelek to jakąś przyjemność z tego ma, a ja? oj... w zasadzie żadnej. Tyle, że w oskrzelach grała taka orkiestra dęta, że niech się Górny ze swoją chowa.
I człowiek nawet by pochorował w spokoju, i odpoczął, i doszedł do siebie, ale... norweski system leczniczy na to nie pozwoli.
Pierwsza wizyta u lekarza. Diagnoza-grypa, syrop na kaszel i pracet (nasz paracetamol). I jeszcze lekarz zaszalał, aż dwa dni zwolnienia dał. A i krew z paluszka pobrał, chyba po to by uzasadnić wysokość rachunku.

Ponieważ człowiek i chciałby być taki obrotny by w dwa dni się wychorować i gorączki pozbyć, i kaszlu i bólu mięśni, ale się nie dało, więc kolejny telefon do pana znachora by umówić wizytę. I tu zaskoczenie, pani w rejestracji broniąca dostępu do lekarza jak zły smok sama postawiła mi diagnozę, że pomóc mi już nie mogą ( kłaść się i umierać? ), za to mam pić dużo wody, brać paracet !!, i siedzieć w domu. Ale jak siedzieć w domu gdy nie mam zwolnienia i jak iść do pracy gdy temperatura nie schodzi, a w oskrzelach nadal gra orkiestra?
Lekarz niby mój, rodzinny, przyznany mi na stałe, ale pani w rejestracji jak ta smoczyca broni dostępu do tego, który od pierwszego kontaktu niby jest. Po kłótniach i przegadywankach smoczyca została pokonana i miejsce się znalazło dla biednej Polki i dla jej orkiestry, która ciągle grała jak na tonącym Tytanicu.
Druga wizyta. Znów zalecony paracet, picie wody, pobrana krew z paluszka, znów wystukany rachunek  i łał aż trzy dni zwolnienia. Yuppii. Się wyleżę i się wykuruję. \
Ale się nie wykurowałam. Trzeci telefon do lekarza i od smoczycy usłyszałam- byłaś już dwa razy. Są inni chorzy. Bierz paracet i pij dużo wody !!!
A niech ich diabli wezmą i ten ich paracet. Lek na całe zło, zalecany na wszelkie choroby tak fizyczne jak i psychiczne.
Można oszaleć? można, a wtedy znów zalecą mi paracet, no i jeszcze pewnie picie wody.

6 komentarzy :

  1. to przy okazji zażyj coś na wątrobę i nerki, bo po takim leczeniu to już niewiele z nich zostanie... zawsze jak jadę na kontrakt zabieram z sobą antybiotyk, bo właśnie nie chcę takich starć ze smoczycami, chociaż w De to w każdym przypadku dają na SORze odpowiednią diagnozę i leki, choćby to była tylko gorączka, ważne żeby mieć ubezpieczenie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ubezpieczenie mamy, ale system tutaj jest taki, że przy każdej wizycie u lekarza się płaci. Gdy przekroczy się jakiś tam pułap w kwocie, to wtedy łaskawie zwracają.

      Usuń
  2. Witaj. Mam nadzieje, że piłaś dużo wody i brałaś paracet :):) Nie, tak na prawdę współczuję. Okazuje się, że służba zdrowia nie tylko w Polsce, ma pacjentów w "nosie" jeśli nie masz pieniędzy. Skoro i tak już tobie nic nie pomoże:) To, chociaż po raz ostatni ukłuj się w paluszek, i własną krwią napisz ostatnią uwerturę, która gra tobie w płucach. Szybko wracaj do zdrowia. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego najlepszego z okazji Dnia kobiet.

    OdpowiedzUsuń
  3. kochana szok no to u nas więcej dają wyszłam z lekami chyba na miesiąc dla syna i oby coś pomogło

    a ty nie daj się smoczycy bądź jak szewczyk dratewka pokonaj ją swą siła

    zdrówka życzę kochana zdrówka

    OdpowiedzUsuń
  4. przykry ten sposob leczenia ,to moze probuj jeszcze jakimis domowymi sposobami na przyklad jedz czosnek to naprawde pomaga
    i jakos zdrowiej
    przytulam cieplo ulka

    OdpowiedzUsuń