.

.

niedziela, 29 stycznia 2017

Ciemość widzę

Co za kraj, co za ludzie, co za klimat, co za pokręcona pora roku ze swoją pokręconą pogodą. Kurna noooo....
Ja rozumiem, że latem to prawie nie ma nocy, a za to zimą robi się widno dopiero po 9 rano, ale jest już po 12 , a za oknem nadal mrok, w mieszkaniu ciemno.
I mogę powiedzieć tak jak bohater <<Seksmisji>>--- ,, ciemność, widzę ciemność...ciemność widzę"....
Lampy palą się na okrągło, mnie trafia szlag, depresja potrafi dopaść niektórych znienacka. I potem nie ma się co dziwić, że ostatnio zrobił się ze mnie smutasowy człowieczek, który na siłę rozciąga usta w uśmiechu. Może już się zaczęło przesilenie zimowo-wiosenne?
Pan mąż nawet zaryzykował i powiedział, że zrobiłam się zmierzła-- cokolwiek to znaczy ...
A deszcz pada tutaj poziomo...

3 komentarze :

  1. Taki deszcz może człowieka wpędzić w doła, jak do tego za oknem szaro i chłodno. Ale jak się nie musi wychodzić z domu, jak można z ciekawą książką w fotelu ulubionym, pod ręką kawka i kuśtyczek nalewki malinowej, to taki deszcz to muzyka bo: o szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni https://www.youtube.com/watch?v=xMjKy6MBmew

    OdpowiedzUsuń
  2. Zimowa depresja... skąd ja to znam, nienawidzę tego wiecznego mroku.

    OdpowiedzUsuń
  3. to brak naturalnego swiatla... tam gdzie byłam ostatnio ciągły deszcz i plucha,szaorości odbierały mi chęć do życia

    OdpowiedzUsuń